środa, 24 października 2012

Zagadki koguta Jasia

Na wczorajszym spotkaniu Krasnali Panie prowadzące postanowiły pobawić się z dziećmi w zgadywanie. Wszystkie maluchy siedziały na podłodze, gdzie dołączyła do nich Pani z dużą maskotką kogutem Jasiem. Ruszając jego dziobem, Pani udawała, że to pluszak mówi. I nagle kogut zaczął zadawać zagadki.

Pierwsza:
Co to za zwierzę? Ma cztery nogi, mieszka w budzie i mówi: hau hau.
W grupie zapanowała cisza, aż nagle słyszę głos swojego dziecka i jej radosną odpowiedź: kogut!
Hmmm... No w sumie, kogut rusza dziobem i przed chwilą kogut mówił hau, hau. Jakby nie patrzeć, zgadza się :)

Zagadka nr 2:
Co to za zwierzę? Ma cztery nogi, lubi mleczko i mówi: miau miau.
Znowu cisza i znowu słyszę radosny głos swojego dziecka, które z euforią krzyczy jakże oczywistą odpowiedź: kogut! I znowu nie rozumie dlaczego to nie jest dobra odpowiedź, skoro to właśnie on rusza dziobem no i przed chwilą powiedział miau :)


Cóż, moje dziecko na pewno nie jest słuchowcem. Typowy z niej wzrokowiec - jak mama. Chociaż przy czwartej zagadce zrozumiała w końcu o co chodzi, że nikt nie pyta o tego koguta, tylko trzeba słuchać co on mówi. Z obrazkami na koniec zajęć poszło super - tak jak się tego spodziewałam.

6 komentarzy:

  1. Urocze;)
    Dlatego dzieci tak bardzo kochamy, dają nam wiele uśmiechu;))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale ubaw :-) Mój syn jest natomiast słuchowcem :-) potrafi zajmować się inną zabawą, przeszkadzając innym dzieciom które słuchają jak pani czyta bajkę, a i tak wie więcej od dzieci które słuchały panią :-0

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to każde dziecko jest inne. Moje zdecydowanie woli oglądać, chociaż na dobranoc każdego wieczoru woła męża, żeby jej opowiedział wymyśloną bajkę zazwyczaj o krasnalu :)

      Usuń

To jest mój blog i zawiera on moje opinie. Jeśli masz inne - napisz. Pamietaj jednak - komentuj, sugeruj, ale nie obrażaj.