wtorek, 8 stycznia 2013

Mam i ja

Noworoczne postanowienia zwykle są takie same. Ale chyba ten rok jest szczególny. Skończyła mi się dwójka z przodu :/ Chyba czas najwyższy zabrać się za siebie i w końcu wyglądać jak człowiek. Mam nadzieję, że Antonia dostanie się do przedszkola i ja zanim pójdę do pracy będę miała chwilę dla siebie. na dobry początek podejrzałam u Patity pewne kółko. No tak go zachwalała, że i ja poprosiłam o nie Mikołaja. Na początku Mikołaj odpowiedział: I tak nie będziesz ćwiczyć. Ale w końcu kupił. Oto i ono:


Jest duże i dość ciężkie. Kręcenie nim wcale nie jest takie proste jak mi się wydawało. I troszkę boli :p Ale co tam. Decyzja podjęta, także trzeba działać. Tylko chyba muszę lodówkę na klucz zamknąć, bo czasami mam wrażenie, że opętała mnie choroba obżarstwa. Na pierwsze wyniki daje sobie trzy miesiące - czyli do moich trzydziestych urodzin. I mam nadzieję, że moja wola jest silniejsza od paczki Michałków schowanych w szafce nad kuchenką :)

6 komentarzy:

  1. przeraziło mnie to, że to boli :-0 ja zaczynam odchudzanie jak skończę konsumować słodycze z choinki :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja nawet nie miałabym gdzie tym kółkiem kręcić, mamy mało miejsca ;)

    OdpowiedzUsuń

To jest mój blog i zawiera on moje opinie. Jeśli masz inne - napisz. Pamietaj jednak - komentuj, sugeruj, ale nie obrażaj.