czwartek, 30 sierpnia 2012

Matko cujko

Jeszcze w maju martwiłam się, że moje dziecię operuje jedynie pojedynczymy wyrazmai i nie składa ich w zdania. Dziś mogę stwierdzić - Antosia mówi :D Powtarza niemal każde usłyszane słowo oraz zdanie. Sama tworzy krótkie zdania. Trzeba uważać co się przy niej mówi, bo szybko zapamiętuje nowy wyraz, który później z łatwością używa. Czasem jak Antosia coś zbroji, jakoś odruchowo mówię: Matko i córko, co tu się stało? Bardzo jej to przypadło do gustu i jak ostatnio wybierałyśmy się na spacer, ona była już gotowa, ja jeszcze czegoś szukałam, z przedpokoju usłyszałam: Matko cujko, Tosia cieka no. :) Po pierwszej wizycie w przedszkolu, gdy tata zapytał ją jak były, wszystko powiedziała sama i to w taki sposób, że można było ją zrozumieć. A dokładniej, Tosia przećkolu i dzieci i bawiła. Mama siku i Tosia sama i pakała. I bawić dzieci nie i pakała. I pani siedzi Tosią. W skórcie - bawiła się ładnie z dziećmi, aż mama wyszła zrobić siku i już się nie chciała bawić, zaczęła płakać i pani przy niej usiadła. Ach, moja mała mądrala, wszystko już wie i wszystko rozumie :)

2 komentarze:

  1. Gratulacje :) - Masz rozgadaną córę...

    OdpowiedzUsuń
  2. brawo :) teraz to już z górki i poleci lawina słów :)

    OdpowiedzUsuń

To jest mój blog i zawiera on moje opinie. Jeśli masz inne - napisz. Pamietaj jednak - komentuj, sugeruj, ale nie obrażaj.